• Slider 585
  • Slider 599
  • Slider 584
  • Slider 587
  • Slider 601
  • Slider 602
  • Slider 597
  • Slider 603
  • Slider 594

Z wadowickiej ziemi do nieba. W 100–lecie urodzin Jana Pawła II

 

Życie i twórczość Jana Pawła II przez dekady inspirowały, fascynowały i pociągały za sobą ludzi, szczególnie tych młodych. Był On dla nich nie tylko osobą duchowną, ale dla wielu punktem odniesienia i autorytetem moralnym.

18 maja 2020 r. przypada 100. rocznica urodzin Wielkiego Papieża Polaka. Ten rok został ogłoszony przez Sejm i Senat RP Rokiem Świętego Jana Pawła II.  Jest to szczególna okazja, aby ponownie zachwycić się jego myślą, osobowością i świętością, czy też sięgnąć do Jego tekstów, encyklik, kazań, poezji.

Pandemia uniemożliwiła zorganizowanie uroczystości, które uświetniłby tę szczególną rocznicę. Centrum Kulturalne w Przemyślu nie zrezygnowało jednak ze świętowania tego niezwykłego jubileuszu i włącza się w obchody, przygotowując specjalną prezentację on-line. Przedstawiamy Państwu wiersze i prace plastyczne mieszkających na Podkarpaciu artystów, których zainspirowała osoba Papieża. W tym gronie są też uczestnicy Warsztatów Plastycznych dla Dorosłych Centrum Kulturalnego w Przemyślu, mieszkańcy MDPS przy ul. Św. Brata Alberta 3 w Przemyślu, którzy wykonali swoje prace na warsztatach terapii zajęciowej oraz wychowankowie Specjalnego Ośrodka Szkolno-Wychowawczego Nr 1 w Przemyślu, pracujący pod okiem rodziców.

Niech ta prezentacja będzie wyrazem naszej jedności i wspólnym hołdem dla Jana Pawła II. Pragniemy aby w ten symboliczny sposób nasz Wielki Rodak pozostał w naszej pamięci i przez to był ciągle obecny wśród nas.

 

 

JAN PAWEŁ II - KRÓTKI RYS BIOGRAFICZNY

Przyszły papież urodził się w Wadowicach 18 maja 1920 roku, a pierwsze lata życia spędził w skromnej kamienicy przy ulicy Kościelnej 7. Podczas chrztu nadano mu imiona Karol Józef.  Szkołę podstawową Karol Wojtyła ukończył w 1929 roku, a w 1938 r. średnią i przeniósł się do Krakowa. Rozpoczął studia polonistyczne na Uniwersytecie Jagiellońskim w Krakowie. Po wybuchu wojny przerwał studia, a w latach 1940 - 1941 pracował fizycznie - w kamieniołomie i zakładach chemicznych.

Jesienią 1942 roku Karol Wojtyła wstąpił do Krakowskiego Seminarium Duchownego. 1 listopada 1946 r. otrzymuje święcenia kapłańskie z rąk arcybiskupa Adama Sapiehy, w następnych latach wyjeżdża do Rzymu na studia teologiczne, a w 1948 r. rozpoczyna pracę kapłańską w parafii Niegowić koło Bochni.  Wkrótce został przeniesiony do parafii św. Floriana w Krakowie. Studiuje równolegle na Wydziale Teologicznym Uniwersytetu Jagiellońskiego i uzyskuje doktorat z teologii moralnej. Od 1951 r. wykłada etykę społeczną w seminarium duchownym oraz pracuje na Wydziale Filozoficznym Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego. 4 lipca 1958 r. zostaje mianowany biskupem tytularnym, a 28 września 1958 r.  konsekrowany na biskupa. 

Kolejny etap w życiu przyszłego papieża to 30 grudnia 1963 r. - nominacja na arcybiskupa metropolitę krakowskiego. 29 maja 1967 r. zostaje mianowany kardynałem.

16 października 1978 r. zostaje wybrany papieżem i przyjmuje imię Jan Paweł II, a jego pontyfikat trwa ponad 26 lat i był jednym z najdłuższych w historii. Polski papież miał również duży wpływ na zmiany, które zaszły w tym czasie w Europie, m.in. upadek komunizmu. To On wprowadził Kościół w Trzecie Tysiąclecie. 13 maja 1981 r. doszło do zamachu na Jana Pawła II, cudem wówczas uniknął śmierci od kuli zawodowego zabójcy, Ali Agcy. Jak sam potem wyznał, uratowała go Maryja, którą darzył niezwykłym uwielbieniem. Totus Tuus Maryjo czyli „Cały Twój Maryjo” – to jego dewiza będąca zawołaniem biskupim już w czasach krakowskich, wielokrotnie powtarzana podczas jego całego życia oraz pozostawiona nam w testamencie. Tymi słowami zawierzył Maryi siebie samego, Ojczyznę oraz cały świat.

Zmarł 2 kwietnia 2005 r.

 

Prośba Jana

Fali ser­ca,
gdy ci­cho wzbie­ra za spoj­rze­niem,
nie ob­ni­żaj - o Mat­ko - ani od­mie­niaj mi­ło­ści,
ale w dło­niach przej­rzy­stych tę samą falę prze­nieś na mnie.


                                   On Cie­bie o to pro­sił.

Ja je­stem ry­bak Jan.
Tak mało jest we mnie do ko­cha­nia.
Jesz­cze czu­ję: u brze­gu je­zio­ra -
pod sto­pa­mi drob­niut­ki żwir i na­gle - On.
We mnie już ta­jem­ni­cy Jego nie obej­miesz,
choć w my­ślach Twych snuł się będę ła­god­nie jak mirt.
A jed­nak sko­ro On chciał, abym mó­wił do Cie­bie "Mat­ko" -
pro­szę, nie­chaj w tym sło­wie nic się dla Cie­bie nie zmniej­sza.
To praw­da,
że nie­ła­two zmie­rzyć głę­bo­kość słów,
któ­rych zna­cze­nie całe On w nas obo­je na­tchnął,
by w nich się uta­iła cała mi­łość daw­niej­sza.

                                                       Karol Wojtyła

 

ARTYŚCI W DARZE PAPIEŻOWI

 

Wioletta Cielecka - Rzeszów

 

 

JANINA CIELEŃ     Ostrów

Papież przełomu

W Wadowicach urodzony /18.V.1920r/

wcześnie stracił matkę swą,

Najświętszej Matce się polecił,

zawierzając Jej swój los.

 

Niełatwe lata wojny, okupacji

dzięki mocnej wierze przeżył.

Całe dnie – modlitwą, pracą, nauką wypełniał,

niestrudzenie do celu dążył.

 

Wiara i nauka dawały Mu siłę,

lepsze poznawanie Boga i człowieka,

pomimo trudności szedł ciągle do przodu,

sięgał gdzie wzrok nie sięga.

 

Kapłaństwem szczerym, zawsze blisko ludzi ,

porywał dla Boga serc wiele,

kruszył twarde skały, zjednywał młodzież

i to nie tylko w kościele.

 

W świecie miał wiele do powiedzenia,

a mówił z przekonaniem.

Słowem przełamywał liczne bariery

i wszędzie był uważnie słuchany.

      

Na Stolicy Piotrowej wprowadził wielkie zmiany,

przestał być więźniem Watykanu,

pielgrzymował w odległe świata strony,

często w te trudne i nieznane.

 

Przez ponad pół wieku pełnił swą misję,

był prawdziwym Rybakiem ludzi,

służył wiedzą, jednoczył świat i kościoły ,

uśpione sumienia budził.

 

Swą Barką sterował bezpiecznie 27 lat,

pomimo sztormów i burz ,

i 2 kwietnia w 2005 roku

dopłynął do Wiecznych Wzgórz.

 

Testament zostawił niezwykły,

pełen wskazówek i rad;

jak być na co dzień prawym człowiekiem  –

kiedy tak bardzo zmienia się świat.

 

 

 

Władysława Komarnicka - Przemyśl

 

 

ELŻBIETA DAŃKO     Przemyśl

Na ścieżkach „Tryptyku rzymskiego

Czytając podążam,
Po śladach Twych
Słów,
W poszukiwaniu źródła.

Przedzieram się,
Szukam…
Z nadzieją wspinam się po nich
Do góry tajemnicy początku.
Chciwie chwytam echo Twych
Słów:
„Gdzie jesteś źródło?”
Smakuję ożywczą świeżość
Pytań dojrzałych wiarą silną,
Co góry przewraca.

Na nowo kruszysz mą słabość,
Gdy po śladach
Wielkich myśli Twoich
Szukam,
Tego Który Jest
I trwać będzie zawsze.

Ciszę wypełniają szczelnie
Twe pokornie w ufności zanurzone
Słowa.

                                

Na  wzór i podobieństwo


Stworzył Go Wszechmocny,
Obdarzając szczodrze
Na wzór i podobieństwo Swoje.

A myśmy szukali
W zadziwieniu
Siebie.
Wciąż potykając się
O ponaglenia:
Wymagajcie od siebie,
Choćby inni obniżali poprzeczkę.

Z mocą w Duchu rozświetlił
Mroki samotności,
W cierpieniu pogodny.
Delikatnie kładąc przed nami
Bożą miłość,
Potężną zmartwychwstaniem.


 

Justyna Kruk - Nienadowa Dolna

 

 

IWONA DATA      Przemyśl

Małe miasto Wadowice

Małe miasto Wadowice

Gdzieś w pobliżu jest Krakowa.

Jaką wielką tajemnicę ono w swej historii chowa.

Dawno, bo już sto lat temu,

Kiedy wiosna się budziła, urodził się

mały chłopiec - znany dziś Karol Wojtyła.

Rósł on w szczęściu

i radości, światu,

rodzicom na chwałę.

Lecz to szczęście krótko trwało,

matkę wcześnie śmierć zabrała.

A za matką wkrótce też

odszedł jego starszy brat.

Zły i straszny czas się zaczął, powiał już wojenny  wiatr.

Został Karol z ojcem tylko, kiedy wojny nastał czas.

Gdy w Solwayu zaczął pracę, gorzkie łzy łykał nie raz.

Miał młodzieńcze swe marzenia, lubił sport, szczególnie narty.

A tu życie otwierało

przed nim swe najlepsze karty.

A gdy  wojna się skończyła,  ojca też już

z nim nie było.

Karol wybrał Matkę Bożą za największą swoją miłość.

I to ona mu pomogła,

otoczyła swą opieką.

Jej zawierzył swoje serce, dzięki niej zaszedł daleko.

Został księdzem,

potem dalej spełniał wszystkie swe marzenia.

Lecz wciąż wracał do Krakowa. Tatry często też odwiedzał.

Mijał czas, świat się odradzał, powojenne leczył rany.

Karol teraz jako biskup, do Rzymu został wysłany.

Modlił się i służył Bogu.

Myślą wciąż do kraju wracał.

Aż usłyszał świat te

słowa: Cieszmy się,

Habemus Papam.

Pierwszy Polak,

- niebywałe - na Piotrowym zasiadł tronie,

Światu pokój dał i serce,

odbudował wolną Polskę.

Dni mijały, chociaż czasem wróg na jego życie czyhał.

I dziękował Bogu świat,

że Papieża ma Polaka.

Ale kiedyś

odszedł Papież do domu Ojca swojego,

do niebieskich bram zapukał,

z Matką Bożą się przywitał.

Tu na Ziemi żal pozostał,

w sercu smutek niepojęty .

Dziś nad Polską z nieba

czuwa Jan Paweł Drugi - nasz święty.

Gdzieś w pobliżu jest Krakowa małe miasto - Wadowice...

 

 

 

Janina Chruścicka - Przemyśl (haft)

 

 

RENATA GIŻA     Rakszawa

Do Papieża Polaka


Ty byłeś jak Ojciec świata całego
nie bez powodu uznany świętym,
w posłudze Bogu dawałeś świadectwo
jeszcze za życia nazwany Wielkim.

Oręduj za nami u Boga Ojca
na krzyżu u Syna przewinień nadzieja,
niechaj nas płaszczem łaski okryje
Matka Najświętsza - Panna Maryja.

Módl się za ludem w wezwań godzinie
Polacy to naród oddany Ci, drogi.
Jesteśmy dumni, że z wadowicko-
krakowskiej ziemi swych przodków pochodzisz.

Nie lękam się prosić o wstawiennictwo
chociaż jestem tą starszą młodzieżą,
wszystkie zaś prośby i dziękczynienia
Tobie w opiekę niebieską powierzam.

                 

Powołanie


Żył w Polsce człowiek dobry i prawy
zwykły-niezwykły w swej skromności,
którego droga z Wadowic powiodła
przez Kraków, Watykan prosto do świętości.

Karol Wojtyła, bo o Nim tu mowa
kochał przyrodę, po górach wędrował
w stworzeniu świata tkwiła ręka Boga
piękno natury bardzo umiłował.

Z dala od zgiełku czuł Stwórcy obecność
modlił się w ciszy i chwilach skupienia
zrozumiał dokładnie, czymże jest kapłaństwo
w głębokiej wierze miał przemyślenia.

Za głosem serca poszedł w powołanie
dla służby Bogu, ludziom i Maryi.
Za mądrość i wartości, które świadczył  czynem
przed Nim naród polski i świat głowę chyli.


 

 Agnieszka Kalicka - Borowa

 

 

TERESA GLAZAR      Rzeszów

Odszedł do Domu Ojca...

Polak
papież
pielgrzym
biskup Rzymu
święty kościoła katolickiego

niósł dobrą nowinę
mówiąc „nie lękajcie się”
- wielu uwierzyło
szukał nas
- i wielu przyszło na Jego wezwanie

wybaczył sprawcy zamachu
- bo tak uczył nasz Pan
różaniec był Mu orężem
z pokorą i ufnością wołał
- „Totus Tuus Maryjo”

cierpiał na oczach świata
dając świadectwo poszanowania życia
- tak jak nauczał
był poetą
więzi człowieka i przyrody
łączył z Bogiem

Jan Paweł II
odszedł do Domu Ojca
pozostawiając wiernych w smutku

i tylko żal
że pamięć jest zbyt krótka
a zrozumienie trudne
dla wielu

                              

Bądź blisko

kiedyś pokazałeś nam
że można siać ziarno porozumienia
posłuchaliśmy
i wtedy udało się wielu
odeszły spory i waśnie
dziś
prosimy Cię wstawiaj się za nami
Wielki Papieżu
nasz Rodaku
potrzebujemy zjednoczenia
i Twojego wsparcia
w modlitwie wstawiaj się za nami
przez Matkę Zbawiciela której zaufałeś
bądź blisko
niech troski nasze
w radość serca  się przemienią

 

 

Emilia Fok - Przemyśl

 

 

ANNA GOŁOJUCH     Sośnica

***

Chociaż tak trudno było pamiętać

Melodię, którą nuciłaś co rano

Gdy teraz możesz zanucić od nowa

Za wiarę dziękuję Ci mamo

Pierwsza wiedziałaś jak kruche to życie

I dałaś mi Matkę na wieki

Dlatego kiedy papieżem się stałem

To pozostałem człowiekiem

Wątłe twe zdrowie nie przeszkodziło

By Twoja ufność Bogu wielka była

Bo choć tak szybko odeszłaś do Niego

,,Miłość mi wszystko wyjaśniła"

Chociaż w pamięci ciężko przywołać

Jestem Ci wdzięczny wciąż za to

Że nauczyłeś jak życiu podołać

Dzięki za siłę ci tato

Wiedziałeś jak dać przykład mi pierwszy

Kiedy w nocy zbudzony

Widziałem, że klęczysz modląc się cicho

Dziękuję za lekcję pokory

Chociaż zbyt szybko odszedłeś za mamą

Dałeś mi siłę na drogę

I tobie także dziękuję za wiarę

Gdy teraz jesteśmy przed Bogiem.

 

 

Anna Gołojuch - Sośnica

 

 

BRONISŁAW JANIEC      Przemyśl

Zawierzenia

Ojcze Święty Janie Pawle II jesteś z nami przez czas długi,

W Naszych sercach, w naszej duszy

Kto Cię słucha ten się wzruszy.

Zostawiłeś nam pamiątkę doskonałą

bo prawdziwą i wspaniałą

MIŁOŚĆ BLIŹNIEGO I SIEBIE SAMEGO.

Ojcze Święty Nasz kochany,

już nie będzie żadnej zmiany

Zawierzenia się spełniły

Niebiosa się otworzyły

Matka Boża doskonała do nieba Cię zabrała.

Wszyscy święci się radują i aniołki asystują.

Ojcze Święty brakuje Nam Ciebie,

Zostawiłeś Nam smutek na ziemi, a za to radość w niebie.

 

 

Dorota Furtak - Przemyśl (haft)

 

 

ELŻBIETA KAZIENKO    Medyka

 13 Maja 1981 r.

Świat wstrzymał oddech,
Plac św. Piotra zamarł.
Jedynie co słyszeć się dało z ust Jego:
“Matko moja”... “Matko moja” ...
dlaczego tak się stało?
później zrozumiał, tak być musiało,
by fatimskie proroctwo się wypełniało.
Papież osunął się blady
na białej sutannie czerwone plamy,
był bliski skonania,
oddawał ducha w Jej dłoniach.
Maryja była przy Nim
niewidoczna dla innych,
nie dała mu zginąć,
bo to syn ukochany,
wierny sługa Chrystusa
i Jej oddany - umiłowany.
Z zamachu wyszedł zwycięsko,
bo Kościół potrzebował go prędko
bo Barka tonęła, sternika nie miała
w czerwonym morzu odmętach.
I poprowadził nas Ojciec w III Tysiąclecie
jak zapowiedział Prymas Polski świętej pamięci,
że tak ma zrobić
przez “Morze Czerwone”
bez burz i wojen.
Dziś Barką znowu wichry miotają,
bo Go nam zabrakło
i nie ma już między nami,
lecz mamy w Niebie Orędownika z Niego,
który wstawia się u Tronu Bożego
by Kościoła w Polsce
pomimo różnych ataków
nie dotknął cień złego!

 

 

Ewa Wolak - Przemyśl

 

 

STEFANIA KLUKIEWICZ-BIGOS     Przemyśl

Santo Subito

Papież, Ojciec i nasz Brat
Wujek dla niektórych
Kochał Boga, ludzi, świat
Kochał polskie góry
Umiał miłość, dobro wzbudzić
Nie miał krzty pogardy
On do Boga zbliżał ludzi
Nawet bardzo twardych
Jak do końca się przebacza
Jezus był mu wzorem
Przekonał się Ali Agca
Jaką miał pokorę
Uczył jak zwyciężać zło
Dobrem go wypierał
Cierpiąc tak jak mało kto
Z godnością umierał
                                     

Nasz święty


Rok tysiąc dziewięćset dwudziesty
– Choć Polska wolnością się cieszy
To patriotyzm w niej nie stygł
Do obrony granic wciąż śpieszy
Z bolszewikami toczy wojnę
By nie utracić wolności
Czasy to były niespokojne
Strzeżono suwerenności
Maj tego roku był taki
Podobny jak w inne lata
W zbożu kwitły chabry i maki
Łąki były całe w kwiatach
O tej to pięknej porze
W mieście zwanym Wadowice
Za zgodą Twej woli Boże
Swoje szczęście ujrzeli rodzice
Karolem ochrzczony z imienia
Wzrastał w latach i mądrości
A Bóg mu nie szczędził cierpienia
Od bardzo wczesnej młodości
On kochał Boga i ludzi
I został ludu kapłanem
O miłość, dobro się trudził
Jezus był jego Panem
Matce Wcielonego Słowa
Jak dziecię oddał się cały
Matką mu była Królowa
Godna największej chwały
A gdy nadszedł czas właściwy
Bóg naznaczył go głową Kościoła
Papież, o Kościół troskliwy
Jak ziarno, siał dobro dokoła
Teraz za niebios wrotami
Święty Jan Paweł II
Do Boga się wstawia za nami
– Bóg docenił jego zasługi

 

 

Kacper Olszowy - Wyszatyce

 

Beata Wojdyła - Nienadowa                                                Justyna Lis - Nienadowa

 

 

JÓZEFA KORNAGA     Lubaczów

Nasz Pasterz

W Wadowicach, malowniczej krainie,
przed laty – przed całym wiekiem
urodził się mały Karol,
który w życiu stał się Wielkim Człowiekiem.

Kiedy dorósł – został kapłanem,
dojrzało w Nim Boże ziarno…
Posługę pełnił z zapałem,
z miłością do ludzi ofiarną.

Gdy po latach konklawe zwołano,
żeby wybrać papieża nowego,
rozbrzmiało: Habemus Papam!
Ojciec Święty z narodu polskiego!

Wiele lat był Pasterzem Kościoła,
chwalebny był Pontyfikat Jego.
Wlewał w nas wiarę, nadzieję
i uczył szanować każdego.

Aż wezwał Go Pan do siebie,
rzekł:  „Przyjdź do domu mojego…”
Po czasie – dzwony zabrzmiały.
Mamy Rodaka Świętego!

Dziś w tak doniosłą Rocznicę
Bogu dziękować nam trzeba,
że powiódł Naszego Ojca
z ziemi wadowickiej – do Nieba.

 

 

Andrzej Krzysztoforski - Przemyśl

 

 

LUCYNA KRZAN    Niżatyce

Refleksja

 

I dokonało się. Zgasło życie.

Serca nasze płaczą, oczy ronią łzy.

Dusza się raduje.

Wkrótce, dołączymy tam i my.

 

Nauczyciel miłosierdzia

Przewodnik morza dusz ludzkich

Drogowskaz życia

Wróg wojny , przemocy

Niesprawiedliwości

Przyjaciel narodów

Strażnik wiary, moralności , etyki,

Człowieczeństwa

 

- Nie Lękajcie się – mawiał

Pogodził morze zwaśnionych,

Zagniewanych

Pasterz narodów, pielgrzym

Przywódca dialogu, pojednania

Nasz Rodak, patriota

ODSZEDŁ

OJCIEC ŚWIĘTY JAN PAWEŁ II

PAPIEŻ  WIELKI.

 

 

 

Wioletta Cielecka - Rzeszów

 

 

BARBARA KUCZERA     Przemyśl

Jan Paweł  II

 

Kasztany kwintą a gdzie matury

zapytałbyś pewnie Janie.

Świat się zatrzymał, czy wstrzymał oddech

Jak wtedy,

gdy zasiadałeś na tronie.

Tron Twój był twardy i piękny zarazem

dający smutek i radość.

Jednoczył światy, wyciszał spory,

pochylał się nad słabym.

Dał światu pokój, otworzył serca

z kolan podnosił ludzi

by uwierzyli, że noc się kończy

a nowy dzień się budzi.

Twój tron Karolu był całym Światem

bo byłeś i jesteś z nami

na złe i dobre, w smutku, w radości

i z Krzyżem,  i z nartami!

 

 

Halina Pusio - Przemyśl

 

 

 MONIKA LACH    Przemyśl

Jan Paweł  II

 

wierzyłeś głęboko i szczerze

że życie ma sens

oddałeś je w ręce Maryi

by służyć uwielbieniem jej Syna

i głosić nowinę

od krańców ziemi po krańce nieba

życie i wiara mają sens jedyny w Bogu

w Jezusie

w Maryi

teraz My powtarzamy

twoimi słowami: „to zrozumienie ma sens

 

 

Andrzej Krzysztoforski - Przemyśl

 

 

JOLANTA MICHNA     Wysoka

Z ziemi do nieba

wciąż mam Cię w sercu
czuję że tylko w Tobie
mogę schować najsmutniejsze chwile
spoglądać w niebo bez końca
w snach odwiedzać wszechświat
i widzieć Ciebie Ojcze
spoczywającego pod wiecznie
zielonym drzewem
na tle ukochanych gór
w białej szacie jakby w Eucharystii
owitej świętą ciszą
wciąż mam Cię w sercu
jako wzór do naśladowania
po ścieżkach wiary miłości i nadziei
po każdym pozostawionym śladzie
na ziemi i w niebie

                   

Tamtego dnia 13 maja 1981 roku

Byłaś mi Matką zawsze,
a w sposób szczególny 13 maja 1981 r.,
kiedy czułem przy sobie Twoją opiekuńczą obecność.
Jan Paweł II

na Placu Świętego Piotra
zabrzmiały strzały
huk rozproszył ludność
wywołał panikę
krzyk płacz przerażenie
podrywające się do lotu gołębie
i krew na śnieżnej szacie
połączyła biel z czerwienią

czy to znak
który wycisnął krwawe piętno
czy to cud nieziemskie ocalenie
podałaś dłoń Fatimska Pani
otuliłaś dziecko szalem swej opieki
życie ponad śmierć wzniosłaś
tamtego dnia 13 maja 1981 roku

 

 Mieczysława Buczkowska-Oś - Przemyśl

 

 

ZUZANNA OSTAFIN    Lubzina

Janowi Pawłowi II

 

Kochany Ojcze Święty

Tak wiele nas nauczyłeś

I cały kraj się cieszył,

Gdy na ojczystej ziemi razem z nami byłeś.

 

Ty nauczyłeś nas miłości

I wytrwałości w cierpieniu,

Ty zaufałeś Maryi

I Miłosierdziu Bożemu.

 

Najdroższy nasz Nauczycielu

Dziś cały świat płacze za Tobą,

Nawet góry i jeziora,

Bo Ty byłeś wyjątkową Osobą.

 

Dzisiaj Cię nie ma- odszedłeś

Do domu Ojca naszego w niebie,

Lecz w polskich sercach na zawsze zostaniesz,

Bo my Polacy KOCHAMY CIEBIE…

 

 

Dominik Tomaszek - ZSP w Dubiecku   

 

 

PAWEŁ PIĘTAL     Przemyśl

Dzieło Jana Pawła Drugiego

Ten kto kocha
jest tym który niesie nadzieję -
to  właśnie ten który wznosi pomniki
Z miłości a nie z betonu

Ona jest dla nas
bo już jest w nas
gdy idziemy obok bliźniego
gdy oddychamy piersią pełną życzliwości
Spędzamy najszczęśliwsze chwile
Tworząc dzieło które on zaczął
bo mury przestają dzielić
i uwierać w plecy -
uniewinnieni w przebaczeniu

To takie proste
bo trwalsze od betonu
To takie głośne
bez zbędnych słów
                                   Otworzył

Miłość jest jak droga i walka
gdy życie ściera się ze śmiercią
Miłość okaże się kluczem
pokazał nam Pasterz
w drzwiach Watykanu

Kochał Wojtyła ludzi
Wrócił do Ojca drogą wybojów
bogaty ubóstwem dla cierpiących
więc listy do Pana Boga docierają

 

 

Halina Pusio - Przemyśl

 

 

 GRAŻYNA SORDYL     Krzemienica

100 lat urodzin JP II

 

To są sprawy tego świata

Wiara nadzieja i miłość

 

Uczyłeś nas jak kochać ludzi

Twoja mądrość wypływała z serca

Niczym strumień łaski

 

W zapisanej księdze

Wiatr przewrócił

Ostatnią stronę życia

Wielki smutek ogarnął

Serca nasze

 

Odszedł od nas ten

Co ukochał cały świat

Odpłynął swoją barką

Dobry pasterz


 

 

Grażyna Sordyl - Krzemienica

 

 

 ALICJA SUROWIECKA-LACH     Przemyśl

 ***

u stóp Twego pomnika
myślę o kilku śladach
a może to będzie jeden

nie wiem jak mi się uda
iść
dotykać
tworzyć

pochylać się
podnosić
zadziwiać

w zawirowaniach dni i nocy
w sednie bytu

nie wiem
czy radę dam
tak iść
by nie przeminąć

spotkać człowieka
i dla człowieka być

jak dotyk
poranka
ciepłem spojrzenia
gdy  łza biegnie policzkiem
kiedy ocieram ją
i milczę

tutaj
u stóp Twojego pomnika
Janie Pawle II
widzę
swój ślad
jak Michał Anioł Sykstynę

i stąd od Ciebie
z zadumania chwili
potokiem
przez kamienie dni
płynę

prosto w czyjeś ręce
w czyjeś samotne chwile
aby rozjaśnić je lekko
                          

Idę do Ciebie Groniu


Dzień pierwszy
                                                                            
idę do ciebie z kijem pielgrzymim
z nadzieją powitania
ja – Syn tej Ziemi
sok z jej soków
powiedz – tęskniłeś
czy tylko we mnie biło ŹRÓDŁO pamięci


idę do ciebie z Rzymu
ja Piotr
opoka
aby uczyć się od ciebie
wytrwania

dzień drugi

oto jestem
który to już raz w kalendarzu dni i nocy
zaznaczałem kartki
rysowałem w pamięci szlak
i prosiłem Boga o wsparcie
a On w miłosierdziu swym
prowadził mnie do ciebie Groniu

który to już raz
pocałunkiem witam ziemię ojczystą
a potem jak orzeł
szybuję
wysoko ponad szczyty umiłowane
aby u ich stóp
odpocząć

dzień trzeci

oto stoję na górze Tabor
ja – Piotr trzeciego tysiąclecia
i składam z siebie ofiarę całopalną
z moich dni
i nocy pełnych czuwania
z radości
bólu
cierpienia
i zwycięstwa nad śmiercią
z powitań
i pożegnań ludzi oraz miejsc ukochanych
i tobie Groniu z tej wysokości
przesyłam
moje pasterskie błogosławieństwo

 

 

Janusz Świętyniowski - Przemyśl

 

 

IWONA SZURLEJ      Łańcut

Moje serce

Ojcze Święty Janie Pawle II ...

Moje serce
I słowa nie potrafią
Wyrazić myśli o Tobie!
Moje serce i myśli,
Moje modlitwy,
Są  wciąż przy Tobie!
Bo Ty Ojcze Święty!
Przysłany zostałeś przez niebiosa,
By nieść światu niebiański posag.
Ty łamałeś granice!
Otwierałeś serca skamieniałe…
Zmieniałeś świat niosąc mu
Miłość i pokój!
Twoja wiara !
Twa  skromność!
Twoje cierpienie!
Twa siła !
Do przemyśleń cały świat zmusiła!
Już dawno świat nie miał,
Człowieka tak Wielkiego!
Tak ukochanego!
I podziwianego!
Dzięki Panu Bogu, że Byłeś!
Że tyle po sobie pozostawiłeś!
Że Jesteś !
I będziesz zawsze pośród nas…
Mimo, że Twej ziemskiej pielgrzymki
Dobiegł czas…
Ale w sercach i myślach
Naszych na wieki pozostaniesz
A Duch Twój będzie miał upodobanie,
By otaczać Ojczyznę naszą
Twym Ojcowskim ramieniem.
A u Boga wypraszać nam łaski
I  naszych win przebaczenie...

 

 

Irena Główczyk - Przemyśl

 

 

 BARBARA ŚNIEŻEK     Rzeszów

Znak

 

Gdy żegnaliśmy Ciebie
w żalu, ciszy, skupieniu,
to nagle
zerwał się
Wiatr.

Porywał szaty kleru,
chciał z głów ściągać nakrycia
i w końcu
przy trumnie
siadł.

Na wieku tam leżała
Pisma Świętego Księga –
kartkować
zaczął ją
Wiatr.

Otwierał po kolei
stronicę za stronicą,
czytając
do końca
aż.

I wreszcie zamknął ciężką
okładkę wielkiej Księgi
i ucichł
spokojnie
tak.

A wszyscy to widzieli,
przesłanie w lot pojęli –
wiedzieli,
że to był
ZNAK!

                                           

Santo subito

Wzywałeś
„Niech zstąpi Duch Twój!”
i Cię wysłuchał
przyszedł
na Twoje
ostatnie pożegnanie
i w kardynalskie szaty
mocno dmuchał
i czytał
Ewangelię
leżącą na trumnie
przewracał kartki
aż do ostatniej
i zamknął
Księgę Świętą
i lud zrozumiał
i krzyczał
„Santo!
Subito Santo!”
na ich życzenie
spełniło się to

 

 

Ewa Wolak - Przemyśl

 

 

 TADEUSZ TŁUŚCIK     Przemyśl

Karolowi Wojtyle

papieżowi z dalekiego kraju

Roztropny Ojciec, surowy lecz sprawiedliwy.

Mówił wiele godzin, dni, miesięcy, lat

byśmy zrozumieli, aby zrozumiał to świat.

Tłumaczył - dobro ma tylko jedno imię, zło wiele,

bądź tak jak dziecko niewinny,

nie wstydź się być wierny przykazaniom  Bożym,  nie innym

Słabość każdą można zwyciężyć w pracy z Maryją pod rękę

Przyjął milczenie,
ciszą wymowną krzyczał po krańce ziemi na cały nowy wiek

by człowiek przestał się bać i prawdy strzegł.

Wiara na skrzydłach aniołów uniosła Go w nowy piękny bez końca świat.

Odszedł od nas przyjaciel człowieka –  nasz Brat.

 

 

 JERZY WELC     Leżajsk

Wiersz o Ojcu Świętym

Jeździł Ojciec po świecie
Ojciec Święty z natury,
Dawał ludziom przykłady
Jak kochać Tego z góry.
Polak z Niego był wielki
I jak na Papieża przystało,
Pracował On bardzo dużo
Lecz odpoczywał za mało.
Nie było nigdy dotąd
Takiego wielkiego Polaka,
Który byłby Papieżem
I tyle po świecie latał.
Dla Niego cały świat był
Jak gdyby jedną rodziną,
Dla niego On chciał żyć
Dla niego gotowy był zginąć.
Gdy Go na placu strzelali
I życie odebrać Mu chcieli,
Zapłakał nie jeden człowiek
Kto mógł się na to ośmielić.
Chcieli zamordować Papieża
I to jest dziś wielka trwoga,
Lecz teraz pomyśl człowieku
Jak ludzie zabili samego Boga.
Ojciec Święty jest już w niebie
I patrzy na wszystkich z góry,
Darował winy swoim oprawcom
Ale nie może zrozumieć niektórych.
Tych, którzy szukali dowodów
Dowodów Jego Świętości,
Jak oni zakończą swe życie
Nie będzie też dla nich litości.
Bo jeśli tak dzisiaj naprawdę
Dowodów na wszystko trzeba,
To trzeba przystawić drabinę
I trzeba zaglądnąć do nieba.

       

Bo skąd wiadomo człowieku
Że Pan Jezus naprawdę żyje,?
Trzeba by to było udowodnić?
Lecz to jest zadanie niczyje.
Ja miałem to wielkie szczęście
Bo byłem u Niego w Rzymie,
I gdy podawałem Mu ręce
To wrażenie było olbrzymie.
Gdyby ktoś mnie zapytał
Czy Ojciec Święty jest Święty?
Powiedziałbym mu człowieku
Ty jesteś chyba stuknięty.
Gdzie byłeś przez wszystkie lata?
Gdy żyłeś obok Papieża,
Widziałeś jak Ojciec Święty
Przez cały świat przemierzał.
A dzisiaj szukałeś dowodów
Czy Papież czynił cuda?
Czy to nie jest zwykła farsa?
A może to fałsz i obłuda?
Gdyby nie Ojciec Święty
Świat by się nie podniósł z komuny,
I za to mu trzeba dziękować
I to jest powód do dumy.
Gdyby nie Ojciec Święty
W Polsce jeszcze długo byłaby komuna,
I to jest najlepszy dowód
Że Papież jest Święty u nas.
To, co ja w Rzymie przeżyłem
Choć o tym pisać nie mogę,
On już za życia był Święty
Bo ludziom wskazywał drogę.

 

 

Irena Główczyk - Przemyśl

 

 

ŁUCJA WISZLAŃSKA     Przemyśl

Smutek dzwonów

Stało się...
Nagle rozdzwoniły się wszystkie dzwony.
Biły i biły i wciąż na nowo
powtarzały sobie dokonaną treść.
Ich wielkie cierpiące serca drżały
jakby miały pęknąć, rozpaść się, zerwać...
Bałam się tych dzwonów,
ale nie mogłam się przed nimi ukryć.
Myślałam:  "czy dlatego uleczono 'Zygmuntowi' serce"?
A dzwony wciąż biły.
Biły i łkały
nad jednym cichym już ludzkim sercem...      
            
(miesiąc później...)
No przecież nic się nie stało!
Ziemia kręci się dalej, ptaki od świtu śpiewają,
bezwstydnie wybuchła majowa zieleń.
To dlaczego płaczę, kiedy słyszę "Barkę"
i rozmawiam z Tobą jak z Bogiem?

                   

Szukamy Ciebie

Szukałeś nas,
a dziś my szukamy Ciebie.
Czekamy i wołamy
tak głośno,
że omija nas Twój szept.
Wystarczy przecież rozejrzeć się:
Jesteś na szczytach
polskich gór,
w dolinach kołyszą się
Twoje słowa.
Już to Dunajcem
 z prądem płyniesz
to znów Cię gości Częstochowa.
Wiem to i nie wiem,
Widzę i nie widzę,
ale myślę,
że kiedy mocno
wsłucham się w ciszę,
wtedy usłyszę:
"kochani moi, najmilsi".

 

 

Anna Wilk - Przemyśl

 

 

WŁADYSŁAW ZYCH     Medyka

Żywy płomień

Dzień taki nastał w Rzymie
gdzie idący w bieli ku słońcu
zerwał kajdany ciemności
sen na jawie, Boży zamysł spełniony
idąc błękitnym szlakiem Świętych
utrudzony przez nie zmierzone kontynenty
wołał głosem donośnym... wypłyń na głębię
będąc w Piotrowej Łodzi - zachęcał nie tylko młodych

Zadrżały Krakowskie Błonia od słów - nie lękajcie się
tu stawiałem pierwsze kroki nie sposób zapomnieć
jakie drogi wiodły mnie do celu -  świętości wystarczy dla każdego
jak oddać skalę uczuć wielkich z morza Kielicha Jego Męki
pić Błogosławieństwo  Boże odwzorowane w Świętych

I tak trwał do końca  nim klepsydra czasu zamknęła księgę
treścią znaną tylko Tobie
nagle gołąb trzepotem skrzydeł uniósł duszę
na sprawozdanie z dziejów i to co na dnie w sercu
wytrysło jak diament na wierzch wydobyte

Dziś lśni Światłością Świętych

 

 

Maria Zubik - Przemyśl

 

 

KRÓTKA INFORMACJA O TWÓRCZOŚCI PAPIEŻA

Pragniemy zwrócić Państwa uwagę na twórczość literacką Karola Wojtyły, w szczególności poetycką. W Gnieźnie 3 czerwca 1979 roku Jan Paweł II powiedział o sobie:

„Człowiek, który swoją duchową formację zawdzięcza od początku polskiej kulturze, polskiej literaturze, polskiej muzyce,
plastyce, teatrowi – polskiej historii, polskim tradycjom chrześcijańskim, polskim szkołom, polskim uniwersytetom”.

Od wczesnej młodości wyrażał przekonanie o niewystarczalności słów. Jego twórczość literacka nie była łatwa, wymagała od czytelnika nie lada wysiłku oraz zrozumienia, które zmuszało niejako do zajrzenia w głąb samego siebie.  Jest ona pięknym świadectwem a zarazem ogromnym wyzwaniem rzucanym czytelnikowi.

W okresie okupacji przed wstąpieniem do seminarium młody Karol Wojtyła poświęcił czas wzmożonej pracy twórczej. W tym czasie powstało wiele utworów poetyckich, publikowanych później pod pseudonimem Andrzej Jawień (inne pseudonimy literackie to AJ, Piotr Jasień, a od 1961 r. – Stanisław Andrzej Gruda). Twórczość literacką kontynuował także w latach późniejszych.

Całość dorobku poetyckiego Karola Wojtyły została opublikowana w 1979 r. w zbiorze Poezje i dramaty, zawierający utwory poetyckie, m.in. poematy: Pieśń o Bogu ukrytym oraz Stanisław. W 1999 r. ukazał się Renesansowy psałterz - młodzieńczy zbiór wierszy, powstałych przed II wojną światową, zaś w 2003 r. poemat Tryptyk rzymski – wydany już jako Jan Paweł II.
Jest też autorem książek: Przekroczyć próg nadziei, Dar i Tajemnica, Wstańcie, chodźmy! oraz Pamięć i tożsamość.  Za jego pontyfikatu powstało wiele istotnych dokumentów kościelnych: 43 listów apostolskich, napisał 13 konstytucji apostolskich, 14 adhortacji i aż  14 encyklik.

Bardzo bogata tematyka poezji Karola Wojtyły przechodzi przez każdą sferę życia człowieka, aż po  medytacje o Bogu, odkrywając tym samym przed nami tajemnice duszy samego poety. Chcąc zrozumieć Jego mistycyzm, wewnętrzne przemiany, to śmiało można powiedzieć, że właśnie  w jego poezji można znaleźć bardzo autentyczną odpowiedź.

 

Rozpoczyna się rozmowa z Bogiem

Ciało ludzkie w historii umiera częściej niż drzewo, umiera wcześniej.
Trwa człowiek poza progiem śmierci w katakumbach i kryptach.
Trwa człowiek, który odszedł, w tych, co po nim przychodzą.
Trwa człowiek, który nadchodzi, w tych, co odeszli.
Trwa człowiek poza wszelkim odejściem i przyjściem
w sobie
i w Tobie.
Historia ludzi takich jak ja szuka Ciała, które Ty im dasz.
Każdy w historii traci swe ciało i każdy odchodzi ku Tobie.
W chwili odejścia każdy jest większy niż dzieje, których
cząstkę stanowi (fragment jakiegoś stulecia
lub dwóch stuleci fragmenty scalone w jedno życie).

                                                                             

                                        Karol Wojtyła "Wigilia wielkanocna 1966"

 

Z poezją Karola Wojtyły można się zapoznać klikając w link: TUTAJ

 

źródło: pixaby.com

 

Zapraszamy również do obejrzenia wirtualnej wystawy
ikon i obrazów uczestników Warsztatów Plastycznych dla Dorosłych
w ramach 100-lecia urodzin Jana Pawła II.

 

Zapraszamy do obejrzenia prezentacji multimedialnej opracowanej w programie Microsoft Power Point 2007.

Będzie nam miło jeśli posłuży jako materiał edukacyjny.

Uwaga! Prezentacja nie jest automatyczna. Slajdy zmieniają się po naciśnięciu spacji.

 

Członkowie Przemyskiego Klubu Szaradzistów "Przemek",  działającego przy Centrum Kulturalnym w Przemyślu,
zainspirowani  twórczością zamieszczoną w tej prezentacji,
chcąc także złożyć hołd Papieżowi przygotowali dla Państwa kilka zadań do rozwiązania.
Zachęcamy Państwa do pobrania krzyżówek ze strony  "Przemka" TUTAJ.

Za prawidłowe rozwiązania przewidzieliśmy nagrody!

PLIKI DO POBRANIA
  • |  Z wadowickiej ziemi do nieba - prezentacja (zip)

Copyright © 2020 Centrum Kulturalne w Przemyślu | Wszelkie prawa zastrzeżone