• Slider 737
  • Slider 736
  • Slider 734
  • Slider 732
  • Slider 743
  • Slider 672
  • Slider 706
  • Slider 742
  • Slider 738
  • Slider 731

Dziedzictwo Kresów - audycja piąta

Dla Polaków we Lwowie, tak zresztą jak i w Przemyślu, listopad kojarzy się z pamięcią nie tylko o swoich najbliższych zmarłych, ale może przede wszystkim z pamięcią o bohaterskiej młodzieży polskiej, która chwyciła za broń i nie wahała się oddać życia za polskość swojego miasta.

Przypomnijmy: od początku listopada 1918 roku, wobec braku w mieście oddziałów Wojska Polskiego, do walki z Ukraińską Armią Halicką, która podstępnie opanowała miasto, stanęło około 6 tysięcy Lwowian. Niespełna połowa z nich nie przekroczyła 25 lat, w tym prawie jedną czwartą stanowili uczniowie szkół powszechnych i studenci. Wśród poległych w walce znalazło się 76 studentów i 120 uczniów, w tym ponad 70 harcerzy.

O tym, jak dzisiejsi lwowscy Polacy obchodzą listopadowe święta i rocznice, mówi Krystyna Adamska, znana już nam przewodniczka turystyczna, która zarazem kieruje Harcerstwem Polskim we Lwowie i na Ukrainie.

 

Krystyna Adamska

 

Wśród grobów na Cmentarzu Obrońców Lwowa spotkać można nazwiska nie tylko rdzennych Polaków, ale także i tych polskich bohaterów, którzy - wywodząc się z innych nacji - tak bardzo pokochali Polskę, że jako ochotnicy walczyli o Jej odzyskanie i oddali za Nią życie. Jednym z nich był polski Ormianin, wybitny artysta malarz - Kajetan Stefanowicz.

 

Krzysztof Stefanowicz (wnuk Kajetana Stefanowicza)

 

Pod koniec II Wojny Światowej walczył o polskość Lwowa rodowity Lwowianin, któremu  - podobnie jak i wielu Jego kolegom - całe swoje dorosłe życie przyszło spędzić poza ukochanym miastem. Z Bolesławem Opałkiem, niezapomnianym prezesem rzeszowskiego Oddziału Towarzystwa Miłośników Lwowa i Kresów Południowo-Wschodnich, miałem zaszczyt rozmawiać jedenaście lat temu w jego mieszkaniu w Rzeszowie.

 

Bolesław Opałek

 

Tak jak Orlęta Lwowskie walczyły ponad 100 lat temu o polskość Lwowa, tak wielu ich młodszych Rodaków całe swoje życie poświęcało krzewieniu polskiej kultury w nie-polskim już, bo powojennym, Lwowie. Jednym z nich jest lwowianin z dziada pradziada,  od młodzieńczych lat krzewiący polską kulturę w swoim rodzinnym mieście, legendarny dyrektor i aktor Teatru Polskiego we Lwowie, Zbigniew Chrzanowski. Mimo podeszłego wieku wciąż z ogromną energią kieruje swoim lwowskim zespołem teatralnym, i choć za sprawą przypadku przed wieloma laty osiadł w Polsce, to tak naprawdę żyje – można powiedzieć – pomiędzy swoim mieszkaniem w Przemyślu a salą Teatru Polskiego we Lwowie.

 

Zbigniew Chrzanowski

 

Kolejna audycja kresowa już za miesiąc. Zapraszamy!

  • Biesiada TeatralnaOgólnopolski Festiwal Kapel Folkloru MiejskiegoKarpackie Biennale Grafiki Dzieci i MłodzieżyJazz bez

  • Budynek przystosowany dla osób niepełnosprawnych

Copyright © 2021 Centrum Kulturalne w Przemyślu | Wszelkie prawa zastrzeżone